piątek, 5 lipca 2013

Kocham góry... ale nad morzem też było fajnie


Wróciliśmy z pierwszej wyprawy wakacyjnej. Dwa tygodnie nad morzem: pogoda wymarzona, pyszne rybki, bajeczna miejscowość i wspaniałe humory :) Mamy taki domowy zwyczaj - z miejsc, które odwiedziliśmy przywozimy magnesy na lodówkę. I oto one !!!  To dopiero początek wakacji, więc mam nadzieję, że pod koniec będzie ich więcej.


Stęskniłam się za krzyżykami i to bardzo :) Sal Lizzie Kate czeka.... dziś mija termin linkowania a jeszcze w lesie z tym hafcikiem, ale do północy mam czas, więc zmykam do tamborka ;)


Witam moje nowe obserwatorki, to Szarlotka oraz realizacjamarzeń - miło, że zawitałyście w moje blogowe progi :)


Miłego dnia!!!!